Wszechstronne znaczenie masażu

Wszechstronne znaczenie masażu ocenili dopiero Grecy, którzy stosowali go masowo, używając jako środka poślizgowego mieszaniny oliwy i wody, uważając, że w ten sposób usuwa się ze skóry niekorzystne dla ustroju substancje. W tym samym celu stosowano także mieszaninę oliwy z woskiem – Keroma. Masaż w celach pielęgnacyjnych był podstawą dalszych zabiegów stosowanych zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn.

Ekran do kuchni
http://www.druknaszkle.pl/szklo_w_kuchni.php
Różnego rodzaju nadruki na szkle, obrazy na szkle
i panele szklane, do kuchni i łazienki.

Greczynki ceniły jasną karnację i dlatego stosowały na noc maskę z miąższu chleba i mleka, a w dzień jasny puder. Usta malowały jaskrawą czerwienią, brwi czerniły henną. Środki kosmetyczne upiększające i odmładzające cerę składały się z: wina, oliwy, wątroby jaszczurek, mirry. Kremy były wykonywane na czystej lanolinie (tłuszcz z wełny owczej stosowany do dziś). Znano również depilatory. Uczesania kobiet w Grecji były pełne wdzięku i harmonii, i dotąd są często naśladowane. Noszono długie wiszące kolczyki, ażurowe naszyjniki, diademy, szpile, bransolety w formie węży i kół były noszone w okolicy przegubów dłoni i kostek.

Starożytni Rzymianie przejęli od Greków wiedzę kosmetyczną i doprowadzili ją do wysokiego kunsztu – ars ornatrix. Kosmetyka znajdowała się – podobnie jak w Grecji – w ścisłym związku z higieną ciała, czego dowodem są słynne łaźnie rzymskie, które były największym darem okresu cesarstwa i przywilejem wszystkich obywateli Rzymu, były miejscem spotkań eleganckiego świata kobiet i mężczyzn, którzy przez pewien okres kąpali się razem. Ze względu jednak na skandale publiczne cesarz Hadrian zabronił wspólnych kąpieli. W termach rzymskich znajdowały się: łaźnia sucha, właściwa, pływalnie, kąpiele zimne i gorące, ogrody, stadiony sportowe, sale gimnastyczne, gabinety masażystów i gabinety kosmetyczne. Już w połowie III w. p.n.e. zamożni Rzymianie przejęli od Greków zwyczaj budowania łazienki w domach prywatnych.

Uczeni rzymscy, podobnie jak greccy wiele miejsca w swych księgach poświęcali medycynie i kosmetyce. Pliniusz Starszy (I w. n.e.) w 37-tomowej „Historia naturalis” omawia wiele zagadnień kosmetycznych, które wykorzystali w swych pracach autorzy polskich zielników herbarzy w XVI i XVII w. Galen (ur. w 130 r.n.e.) po raz pierwszy opisał ówczesne leki kosmetyczne (stąd obecne Gale- nika), cytując również recepty Kritona, który zajmował się kosmetyką upiększającą. Galen był autorem pierwszej recepty kremu nawilżającego, wytwarzanego przez stopienie białego wosku z oliwą (maść woskowa – Keroma) i wcieranie tej mieszaniny z wodą. Do kremu dodawano pąki róż jako czynnik zapachowy. Sposób wytwarzania perfum był wówczas stosunkowo prosty i polegał na zalewaniu płatków kwiatów wodą (róża, kwiat pomarańczy), dopiero później Arabowie wprowadzili destylację i ulepszyli produkcję kosmetyków.

W dziełach traktujących o kosmetyce, poza licznymi receptami na kosmetyki, które były już wówczas konserwowane, aby zapobiec jełczeniu, i perfumowane, przytaczane są różnorodne przepisy ,,na porost” i wzmocnienie oraz farbowanie włosów (np. kozim łojem zmieszanym z popiołem bukowym, henną perską, sapo z Moguncji itp.). Środki chemiczne, np. słynne Filo D’oro (na rozjaśnianie włosów) wynaleziono później w Wenecji. Uwiecznili je mistrzowie pędzla Tycjan i Botticelli.

Dzięki autorytetowi Galena liczne wiadomości zamieszczane w księgach Ornatus i Decoratio przeszły w następnych stuleciach do pism lekarskich, a przez Bizantyjczyków i Arabów do podręczników średniowiecznej medycyny.

W okresie późniejszym, w czasie podbojów Rzymu (Egipt, Persja, Arabia, Azja Mniejsza) sztukę upiększania przejęli specjalnie szkoleni niewolnicy. Okres upadku obyczajów w starożytnym Rzymie sprzyjał rozwojowi kosmetyki, o czym znajdujemy wzmianki w ówczesnej literaturze, a przede wszystkim u Juvenalisa, Marcjalisa i Owidiusza. Żaden z poetów antycznych nie napisał tyle o kosmetyce co Owidiusz. Poza „Sztuką kochania” i „Przemianami” Owidiusz w swych młodych latach napisał książkę poświęconą wyłącznie kosmetyce pt. „O kosmetyce twarzy kobiecej”. Niestety, dzieło to poświęcone upiększaniu twarzy nie zachowało się w całości do czasów obecnych. Znane są tylko fragmenty. Wiadomości o istnieniu tej książki podał nam autor w jednym z fragmentów „Sztuki kochania” (cz. III, 8):

„Niewiasta jak kamienica Od tyłu i od frontu Jeżeli już jest zniszczona Dopomina się remontu … Jak dokonać tego trzeba Niechaj ciekawe dziewice Zajrzą do mojej książeczki Mówiącej o kosmetyce …” (przekład Juliana Ejsmonda).  Rzymianki lubiły się malować i tuszować swe defekty, np. odsłonięte ramiona wybielały farbą ołowiową, a cerę twarzy jasnym pudrem. Policzki i usta barwiły ochrą na kolor brzoskwiniowy, rzęsy i powieki sadzą albo antymonem na czarno. Zęby myły szczoteczką posypaną sproszkowanym rogiem, a jamę ustną płukały wodą perfumowaną.

W Rzymie istnieli specjaliści od produkowania pastylek odwaniających – Pastillan, które zapobiegały niemiłemu zapachowi z ust. Gdy Rzymianki wybierały się do łaźni, zabierały że sobą wiele słoików i puszek, umieszczonych w zagłębieniach specjalnych szkatułek wykonanych często ze srebra lub alabastru. Kosmetyki te służyły im przez cały dzień do poprawiania makijażu, który dopiero.^ przed nocą był zmywany. Poeta i satyryk Marcjalis pisze: „Przebywasz stale Galio wśród setki puszek, a twarz, którą nam pokazujesz, nie śpi z tobą”!